Wielu przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą w Polsce zadaje sobie dziś to samo pytanie: czy istnieje sposób, by legalnie ograniczyć obciążenia finansowe, jakie nakłada na nich polski system? Wysokie składki ZUS – niezależne od dochodu – rozbudowana biurokracja i zmienność przepisów podatkowych sprawiają, że rośnie zainteresowanie rejestracją firm za granicą.
Coraz więcej osób rozważa przeniesienie swojej działalności do Czech, Estonii czy Niemiec. Ale czy rzeczywiście prowadzenie firmy zarejestrowanej poza Polską zwalnia z obowiązku płacenia ZUS-u w kraju? Jak wyglądają kwestie podatkowe w kontekście miejsca zamieszkania i rezydencji podatkowej? Czy każdy może z dnia na dzień „uciec” z polskiego systemu? W tym artykule porządkujemy fakty i rozwiewamy najczęstsze mity.
Dlaczego przedsiębiorcy uciekają przed ZUS-em?
Składki ZUS w Polsce są wysokie i oderwane od rzeczywistych przychodów. Nawet w przypadku braku dochodu, przedsiębiorca musi co miesiąc odprowadzać kilkaset złotych – co szczególnie dotkliwe jest dla freelancerów, osób pracujących projektowo i początkujących firm. System ulg i tzw. „mały ZUS plus” działa tylko przez ograniczony czas, a po jego zakończeniu koszt prowadzenia działalności gwałtownie rośnie.
W efekcie wielu właścicieli JDG lub spółek z o.o. szuka alternatyw – niekoniecznie po to, by unikać obowiązków, ale by prowadzić firmę w sposób bardziej racjonalny i elastyczny. Stąd tak duża popularność rozwiązań zagranicznych, szczególnie tych oferujących brak obowiązku płacenia składek społecznych przy spełnieniu określonych warunków.
Czy rejestracja firmy za granicą automatycznie zwalnia z ZUS?
To jedno z najczęstszych nieporozumień. Samo założenie spółki w Czechach, Niemczech czy Estonii nie oznacza automatycznego zwolnienia z obowiązków wobec ZUS-u. Kluczowe znaczenie ma bowiem miejsce faktycznego wykonywania działalności oraz rezydencja podatkowa. Innymi słowy: jeśli mieszkasz, pracujesz i świadczysz usługi w Polsce – polskie urzędy mogą uznać, że prowadzisz działalność na terytorium RP, niezależnie od miejsca rejestracji spółki.
Aby uniknąć składek ZUS, trzeba rzeczywiście prowadzić działalność poza granicami Polski, a najlepiej również mieć miejsce zamieszkania i centrum interesów życiowych w innym kraju. Przykładowo, jeśli założysz spółkę w Czechach i przebywasz tam przez większą część roku, wynajmujesz mieszkanie i wystawiasz faktury zagranicznym kontrahentom – masz dużą szansę uniknąć obowiązków wobec ZUS.
Czechy – popularna alternatywa dla polskich JDG
Jednym z najchętniej wybieranych krajów przez przedsiębiorców, którzy chcą ograniczyć koszty ZUS i uprościć kwestie podatkowe, są Czechy. Rejestracja spółki z o.o. (s.r.o.) jest tam prosta, stosunkowo tania i – co najważniejsze – nie nakłada obowiązku płacenia składek społecznych, jeśli właściciel firmy nie pobiera wynagrodzenia.
To szczególnie korzystne rozwiązanie dla osób, które prowadzą firmę samodzielnie i mogą ograniczyć formalne wynagrodzenie do niezbędnego minimum lub rozliczać się w inny sposób. W Czechach nie ma odpowiednika polskiego „ZUS dla przedsiębiorców” – ubezpieczenie społeczne jest powiązane z dochodem lub faktycznym zatrudnieniem. Więcej szczegółów o tym, jak wygląda rejestracja i jakie warunki trzeba spełnić, znajdziesz tutaj: https://www.dziennikwschodni.pl/artykuly-zewnetrzne/rejestracja-spolki-w-czechach-najwazniejsze-fakty-i-informacje,n,1000359463.html
Oczywiście, aby korzystać w pełni z czeskich rozwiązań, należy mieć też czeską księgowość, zarejestrowany adres spółki i – najlepiej – faktycznie działać w Czechach lub poza Polską.
A co z podatkami?
W Polsce obowiązuje zasada ogólnej rezydencji podatkowej – czyli podatek dochodowy płacisz w tym kraju, w którym przebywasz ponad 183 dni w roku lub w którym znajduje się „centrum interesów życiowych”. Jeśli mimo rejestracji spółki za granicą nadal mieszkasz i pracujesz w Polsce, polski urząd skarbowy może zażądać rozliczenia podatkowego w kraju.
Aby legalnie unikać opodatkowania w Polsce, trzeba nie tylko zarejestrować firmę za granicą, ale także zmienić rezydencję podatkową – najlepiej mieć umowę najmu, rachunki za media, rachunek bankowy i inne dowody potwierdzające życie i pracę poza granicami RP.
W przypadku firm działających online (np. IT, e-commerce, doradztwo), znacznie łatwiej jest zorganizować działalność tak, by spełniała te warunki. Natomiast w przypadku usług lokalnych, fizycznych lub zależnych od polskich klientów – sprawa jest bardziej skomplikowana i może wymagać konsultacji z doradcą podatkowym.
Czy to legalne?
Tak – prowadzenie firmy zarejestrowanej za granicą jest legalne, o ile odbywa się zgodnie z prawem danego kraju i nie narusza przepisów obowiązujących w Polsce. Problem zaczyna się wtedy, gdy przedsiębiorcy próbują tworzyć pozory zagranicznej działalności, podczas gdy całość faktycznie odbywa się w kraju – tzw. „fikcyjna działalność zagraniczna”.
W takiej sytuacji urzędy – zarówno ZUS, jak i KAS – mogą zakwestionować rozliczenia, naliczyć zaległe składki i podatki oraz nałożyć kary. Dlatego tak ważne jest, by podejść do tematu rzetelnie, mieć dowody prowadzenia działalności za granicą i działać zgodnie z lokalnymi przepisami.
Kiedy to się naprawdę opłaca?
Rejestracja firmy za granicą to sensowne rozwiązanie, jeśli:
– Twoja działalność ma międzynarodowy charakter,
– nie jesteś uzależniony od fizycznej obecności w Polsce,
– możesz udokumentować miejsce zamieszkania i centrum interesów poza granicami RP,
– chcesz ograniczyć koszty ZUS i podatków,
– jesteś gotów prowadzić księgowość i dokumentację zgodnie z przepisami innego kraju.
Dla wielu osób to sposób na odzyskanie kontroli nad własnym biznesem i uniknięcie problemów wynikających z nadmiernej presji administracyjnej. Dla innych – droga do pełnej niezależności lokalizacyjnej i większej elastyczności finansowej.
Podsumowanie – nie każda ucieczka jest rozwiązaniem
Przeniesienie działalności za granicę wymaga czegoś więcej niż tylko formalnego wpisu w rejestrze – to przemyślana decyzja strategiczna, która powinna być poprzedzona analizą kosztów, ryzyk i zgodności z prawem. Czechy, Estonia czy Niemcy oferują atrakcyjne warunki – ale tylko tym, którzy rzeczywiście są gotowi działać w ich systemach, a nie tylko z nich korzystać.
Zanim podejmiesz decyzję – skonsultuj się z doradcą, przygotuj plan, sprawdź wymagania i zadbaj o zgodność z przepisami w obu krajach. Legalna optymalizacja jest możliwa – ale tylko wtedy, gdy jest przeprowadzona mądrze.
Artykuł zewnętrzny.









